Pierwszy mecz w historii występów w IV lidze przegrali podopieczni Macieja Lipińskiego. Krajanie ulegli na własnym stadionie Sparcie Brodnica 2:0. Beniaminek z Sępólna stracił swoje premierowe bramki w tym sezonie.
W spotkaniu nie mógł wystąpić, jeden z najlepszych strzelców Krajny, Kamil Dankowski, który zmaga się z kontuzją. Do gry wrócił natomiast Bartłomiej Czerechowski, który znalazł się na ławce rezerwowych.
Mecz lepiej rozpoczęli podopieczni Macieja Lipińskiego, którzy już na początku spotkania mieli dogodną okazję do strzelenia. Tomasz Mrugalski dośrodkował piłkę do wbiegających kolegów, jednakże bramkarz gości wykazał się bardzo dobrą interwencją i wybił piłkę. Przez kolejne 15 minut nie oglądaliśmy groźnych akcji. W 18 minucie nie dokładne krycie obrońców wykorzystał zawodnik z Brodnicy i płaski strzałem pokonał Piotra Bąkowskiego. Krajanie mogli wyrównać kilkanaście minut później. Bartosz Mizdalski znalazł się sam przed bramkarzem brodniczan, lecz zamiast strzelać podawał do Leszka Majtczaka, a ten w dogodnej sytuacji chybił. Kilka chwil przed końcem pierwszej części spotkania wyżej od obrońców gości wyskoczył Sławomir Kosmela, którego strzał minimalnie minął bramkę.
W drugiej połowie zaostrzyła się gra, czego dowodem były żółte kartki pokazane przez sędziego. Krajanie próbowali zagrozić bramce gości, lecz defensywa brodniczan skutecznie przerywała ataki gospodarzy. W 64 minucie zawodnicy Sparty podwyższyli wynik spotkania. Artura Dądelę wyprzedził jeden z zawodników gości, który dopadł do zagrywanej piłki i skutecznym strzałem umieścił piłkę w siatce. Pięć minut później brodniczanie mogli strzelić kolejnego gola, jednakże piłka po bardzo dobrym strzale z dystansu wylądowała na poprzeczce. W 69 minucie żółtą kartkę za przepychanki w polu karnym otrzymał Tomasz Mrugalski, który chwilę później mógł wpisać się na listę strzelców, jednak piłkę zmierzającą do bramki w ostatniej chwili złapał bramkarz gości. W ostatniej akcji spotkania z bardzo dobrej strony pokazał się Piotr Bąkowski, który w fantastyczny sposób interweniował i nie dał się pokonać po raz trzeci.
Spotkanie na szczycie IV ligi, pomiędzy liderem Spartą Brodnicą, a Krajną, która zajmowała drugie miejsce w tabeli wygrali goście, którzy wykazali się większą dojrzałością w grze oraz doświadczeniem. Brodniczanie w tym sezonie nie zaznali jeszcze smaku porażki.
Krajna Sępólno – Sparta/Unifreeze Brodnica 0:2 (0:2)
Krajna: Piotr Bąkowski, Artur Dądela, Mirosław Tyda, Sławomir Kosmela, Henryk Grajczyk, Leszek Majtczak, Vladimer Erkvania, Maciel Lipiński, Tomasz Kaczyński, Bartosz Mizdalski(Bartłomiej Czerechowski), Tomasz Mrugalski.
Tekst i fot. Wojciech Kiełbasiński
Podobne tematy