Kompromitująca druga połowa w wykonaniu Kamionki

Kamionka w środowe popołudnie rozegrała zaległe spotkanie 1 kolejki piłkarskiej  A klasy. Podopieczni Zdzisława Betina prowadzili po pierwszej połowie 1:0, lecz w drugiej odsłonie piłkarze z Potulic strzelili 5 goli i ostatecznie wygrali 5:1. To już trzeci mecz bez zwycięstwa Kamionki.

Kamienianie musieli sobie radzić bez Kamila Jelińskiego i Rafała Licy, którzy niestety nie mogli dotrzeć na mecz. W wyjściowym składzie wystąpili natomiast zawodnicy wyróżniający się w B klasie. Za Waldemara Januszewskiego zagrał młodziutki Mateusz Balcer, Marek Bukowski zastąpił Jakuba Prasała, Krystian Żuchowski zagrał za Marka Betina, który wyjechał za granicę, a Dawid Betin i Wojciech Karpacz zastąpili w lini ataku wcześniej już wspomnianą dwójkę (Lica, Jeliński).

Mecz od początku przebiegał pod dyktando Kamionki i to goście jako pierwsi zagrozili bramce rywali. W 4 minucie Sławomir Gołąbek strzelił tuż obok bramki po podaniu Adama Żuchowskiego. Kolejne minuty to ciągłe ataki kamienian, lecz skutecznie rozbijane przez defensywa potuliczan. W 12 minucie z rzutu wolnego swoich sił próbował Andrzej Bukowski, lecz strzelił prosto w bramkarza. Trzy minuty później zawodnikowi gospodarzy puściły nerwy, obraził on swojego kolegę z zespołu za co został ukarany żółtym kartonikiem. 18 minuta to pierwszy groźny atak Dębu, lecz piłka przeleciała obok prawego słupka. Niewiele brakowało piłkarzom Kamionki do zdobycia bramki w 25 minucie, ale nikt nie doszedł do podania Artura Bukowskiego w polu karnym. Dwie minuty później Wojciech Karpacz wychodził na pozycję sam na sam z bramkarzem, ale za długo zwlekał i wracający obrońca wybił piłkę na rzut rożny po którym piłka trafiła do Marka Bukowskiego, a ten bez namysłu uderzył, ale futbolówka nie wpadła do siatki. Minutę później świetnie dośrodkował Krystian Żuchowski, a Andrzej Bukowski przepięknie uderzył z nożyc, lecz bramkarz był na posterunku. Po kilku niewykorzystanych sytuacjach Kamionki swoją okazje mieli znów gospodarze, lecz po świetnej akcji zawodnik miejscowych strzelił obok bramki z okolic dziesiątego metra. Chwilę później Dawid Betin szukał szczęścia strzałem z dystansu, lecz jego strzał minął prawy słupek. W 34 minucie przytomnie zachował się bramkarz Kamionki, Dawid Kołtonowski, który w porę wyszedł do piłki i złapał ją. Minutę później mieliśmy 1:0 dla Kamionki. Świetnie z wolnego po ziemi przymierzył Adam Żuchowski. Kolejne minuty to gra w środku pola i powolne budowanie sytuacji bramkowych. Do końca pierwszej połowy nie wydarzyło się już nic godnego uwagi. Dąb Potulice 0:1 Kamionka

W drugiej połowie na boisku pojawił się Jakub Prasał, który zastąpił Wojciecha Karpacza. W 49 minucie groźnie lewą nogą uderzył Mateusz Balcer, a jego strzał poszybował tuż nad poprzeczką. Dwie minuty później mieliśmy już 1:1. Po braku krycia zawodnik gospodarzy dobrze dograł piłkę do niepilnowanego zawodnika w polu karnym i uderzył w długi róg po ziemi.  W 54 minucie Zdzisław Betin dokonał już drugiej zmiany w tym spotkaniu. Z boiska zszedł grający dobry mecz Mateusz Balcer, a jego miejsce zastąpił Waldemar Januszewski. Z minuty na minutę przewaga miejscowych rosła czego dowodem były akcje z 57 i 62 minuty, lecz w obu sytuacjach napastnicy Dębu strzelali nad poprzeczką. Kamionka wyraźnie słabła nie potrafiąc przeprowadzić żadnej składnej akcji co zaowocowało golem dla gospodarzy w 66 minucie. Ponownie nie spisała się defensywa, która pozwoliła potuliczanowi znaleźć się w dogodnej sytuacji. Przewaga ciągle narastała i w 70 minucie mieliśmy 3:1. Zawodnik gospodarzy przepięknie uderzył  z rzutu wolnego, a świetną robinsonadą popisał się Dawid Kołtonowski, który sparował piłkę w bok pola karnego, a następnie obronił jeszcze dwie dobitki zawodnika z Potulic, a żaden zawodnik z Kamionki nie potrafił wybić piłki spod nóg przeciwnika. Kompromitującym zagraniem popisał się Jakub Prasał, który nie napierany przez przeciwnika strzelił ‘swojaka’ i Kamionka przegrywała już 4:1. W tym momencie trener Dębu zdecydował się na pierwszą zmianę w tym spotkaniu. Kamienianie próbowali atakować, ale przeprowadzała chaotyczne ataki, które rozbijane były przez defensywę gospodarzy. W ciągu dwóch minut (75 i 76), Dąb powinien był strzelić dwie bramki.  W pierwszej sytuacji Waldemar Januszewski stracił piłkę przed polem karnym, ale przeciwnik strzelił wysoko nad poprzeczką. Minutę później piłkę z lini bramkowej wybił Sławomir Gołąbek, który jako jedyny z linii defensywnej zagrał dobre spotkanie. W 80 minucie mieliśmy 5:1 i totalną kompromitacje Kamionki. Kolejny raz brak krycia spowodował utratę bramki. 5 minut później wszedł na boisko Zdzisław Betin, który zastąpił Łukasza Cieślaka. Na boisku do końca meczu nie działo się już nic godnego uwagi.

Dąb Potulice – Kamionka Kamień Zjednoczeni 5:1 (0:1)
Bramka dla Kamionki: Adam Żuchowski

Tekst. Mateusz Swakowski

Podobne tematy

  • No Related Post

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

stat4u